Blog > Komentarze do wpisu

Nie nazywajmy ich sportowcami

Kibicu, działaczu, trenerze i w końcu dziennikarzu. Dlaczego dajecie sie wodzić za nos i podpuszcać pod tezę, że Ci którzy piłkę kopią muszą być traktowani poważnie. Tak samo jak nie każdy kto kopie jest piłkarzem, tak samo słowa sportowiec używać należy zgodnie z przeznaczeniem. Dzięki idei olimpijskiej możemy jasno określić, kto wpisuje się w tą szczególną grupę ludzi - Jednostki bądz zespoły, które przez wysiłek fizyczny czy intelektualny dążą do osiągnięcia wyniku przkraczającego dotychczasowy zasięg możliwości. Wynik, który nasze drużyny piłkarskie przywożą do kraju nijak nie wpisuje się do tej formułki, a bardziej skłania ku rzucającym się na usta bluzgom. Od lat katujemy się z sadystycznym zaparciem, oglądając nieskuteczne próby przebicia się naszych najbardziej cenionych(zwłaszcza w pieniądzach) zawodników na arenie międzynarodowej. Gdziekolwiek oni by jednak nie trafili zatrzymuje ich nie "szklany sufit" stereotypów czy międzynarodwych spisków przeciw umiejętnością polskich piłkarzy, lecz twarda podłoga ich umiejętności i walorów, które jak widać nie przedstawiają żadnej wartości. Nieliczne jednostki, którym się udało zabłysnąć choć na chwilę po latach wracają do kraju niczym narkotyczne monstra by się odbudować w blasku fleszów. Młodzi gwiazdorzy rosną jak grzyby po deszczu, a gdy tylko sięgnie po nie jakiś nieopatrzny obcy obserwator zobaczy robactwo, które trawi je od środka. Minimalizm, lenistwo, gwiazdorstwo i brak pokory! Kpina w oczy kibiców, działczy, trenerów i dziennikarzy. Jeszcze nigdy nie było grupy społecznej tak przecenianej jak polscy piłkarze, "święte krowy" naszego sportu. W myśl hasła "szybciej, wyżej, mocniej", która nie tylko prowadzi, ale i zobowiązuje mówie wam, skończmy z tym owczym pędem, nie dajmy wodzić się za nos.

czwartek, 05 sierpnia 2010, modest85

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: